Mike godzi się z porażką i w spokoju zamyka oczy. Mutant powoli zbliża się do chłopaka, jakby myślał że ten zaraz zaatakuje. Kładąc swoje zimne jak lód ręce na nogi Mike'a, zbliża swoją twarz do niego i zaczyna go obwąchiwać. Młodzieńcowi zaczynają się ukazywać obrazy z przeszłości. Jego wspaniale spędzone chwile z Megan, braterskie żarty z Josh'em i wiele innych. Jego ciało zaczyna przechodzić kojące ciepło i spokój. Na jego twarzy pojawił się uśmiech. Bestia wyciąga rękę i zamachuje się by zadać ostateczny cios swojej ofierze, gdy nagle z zewnątrz dochodzi głośne, niskie wycie. Mutanty zaczynają się w pośpiechu rozpraszać, po czym znikają. Mike powoli otwiera oczy i rozgląda się. Nie widząc bestii, bierze głęboki wdech i wstaje. Rozglądając się, kieruje się w stronę ciężarówki. Nagle czuje lekkie trzęsienie, jakby coś ogromnego przechodziło obok sklepu. Zaniepokojony zmienia magazynek i szykuje się do kontrataku. Trzęsienia są co raz częstsze i silniejsze. Nastolatek w skupieniu celuje w stronę wyjścia idąc powoli do tyłu. Jego serce zaczyna bić co raz wolniej, jakby czas zaczął zwalniać, jego oddech stał się płytki, a wzrok jest skupiony na wejściu. Nagle coś uderza w prawą ścianę od chłopaka. Odwracając się w stronę zniszczenia, chłopaka oczom ukazuje się ogromny potwór przypominającego wyrośniętego wilka. Monstrum jest cały w bliznach i prawie bez sierści, jego łapy są umięśnione, jakby ktoś go faszerował sterydami, jego zęby wyglądają jak ostre sople z lodu, jego oczy są przekrwione, lecz tęczówka wydaje się jakby świeciła na czerwono. Chłopak wpatruje się w gigantycznego wilka z nie dowierzaniem i zaczyna powoli się cofać. Przechodzący ciało młodzieńca strach próbuje sparaliżować wszystkie jego mięśnie, lecz Mike nie pozwala na to. Wilk zbliża się do zestresowanego chłopaka. Mike unosi lufę karabinu w stronę wilka. Przez jego głowę przechodzą tysiące różnych myśli. Nagle przez chwilę o kąt oka odbił się bardzo jasny błysk z zewnątrz. Skupiony na wielkiej bestii, zaczyna się co raz szybciej cofać. Po chwili bestia atakuje. Chłopak nastolatek odskakuje i zaczyna biec w głąb centrum handlowego. Wilk rusza za nim. Uciekając, zdesperowany zaczyna strzelać do potwora, lecz nie trafia go. Mike dobiega do rozwidlenia. Gdy wilk zbliża się do chłopaka, ten zaczyna biec w lewo. Jego głowie automatycznie utworzył się plan ucieczki. Chłopak zatacza koło w sklepie, aby móc zdążyć wsiąść do pojazdu i uciec do azylu. Wilk biegnie za nim niszcząc wszystko po drodze. Z niebywałą prędkością bestia dogania chłopaka i uderza go pyskiem z taką siłą, że Mike wleciał do jednego ze sklepu rozbijając przy tym szybę, jakby był zwykłą lalką. Obolały chłopak próbuje się podnieść, lecz w jego prawej nodze tkwi kawałek szkła.
- To chyba jakieś żarty...
Wilk rusza dalej jakby zgubił trop. Wykorzystując okazję, nastolatek zaczyna się kierować w jakieś bezpieczniejsze miejsce, aby obmyślić plan działania. Z oddali słychać jak bestia niszczy dalszą część centrum handlowego. Kulejący i obolały ukrywa się za jednym z filarów. Nagle wilk staje w miejscu tuż za Mike'iem. Chłopak próbuje spowolnić oddech, lecz ból mu na to nie pozwala. Gdy gigant rusza dalej, Mike'owi zaczyna burczeć w brzuchu. Słysząc to, wilk niszczy filar swoją ogromną łapą. Chłopakowi udaje się uciec z pod spadających w dół kawałków budynku, gdy po chwili pęka mu kawałek wystającego z nogi szkła. Nastolatek zaczyna rozpaczliwie krzyczeć z bólu. Śliniący się wilk zaczyna zbliżać się do chłopaka, który próbuje się doczołgać z powrotem do głównej hali. Gdy bestia otwiera pysk i szykuje się do ataku, Mike strzela w niego trafiając go w gardło, zyskując przy tym czas na ucieczkę. Wilk wpada w furię. Gdy oboje znajdują się w hali, chłopak ponownie zauważa błysk z zewnątrz. Nagle słyszy głośny huk, po czym w wilka trafia rakieta. Nie wiedząc co się dzieje, Mike wykorzystuje sytuację i rusza jak najszybciej potrafi do pojazdu. Gdy chłopak odwraca na chwilę wzrok w stronę wilka, zauważa iż dostał w oko. Mike wsiada do ciężarówki i bez zastanowienia ucieka z centrum handlowego. Będąc w drodze do azylu, chłopak zastanawia się kto mógł mu pomóc. Nagle na jego twarzy ponownie pojawił się uśmiech.
- Nie jestem tu sam.
To dla Mike wspaniała wieść. Chłopak zaczyna nabierać pewności siebie. Dla samotnego człowieka, który żyje w czasach apokalipsy zombie, wieść o tym, iż jest ktoś jeszcze, kto przeżył zagładę, jest jak bochenek chleba dla głodującego przez kilka dni bezdomnego. Zbliżając się do bazy, Mike zaczyna analizować zachowanie wrogów. Dowiedział się, iż trupy występują najczęściej w grupach i są dość szybkie, a także jest ich bardzo mało w nocy, mutanty, których od teraz nazywa "ślepymi" są bardzo szybkie, potrafią chodzić po ścianach i występują tylko gdy słońce zniknie z horyzontu, a to znaczy że są wrażliwe na światło słoneczne, wilki występują bardzo rzadko, lecz trzymają się w grupach i są bardzo inteligentne, a także mają swojego przywódcę, który ma 3 metry wysokości i ma niewyobrażalną siłę. Mike zatrzymuje ciężarówkę przy bazie. Wysiadając od razu kieruje się do środka, by odpocząć, coś zjeść i opatrzyć ranę. Chłopak otwiera wiszącą na ścianie apteczkę i bierze z niej szczypce, bandaże i wodę utlenioną. Siadając na łóżku, przeszedł go nieopisywalny ból promieniujący z nogi na całe ciało. Mike rozrywa nogawkę, po czym zawiązuje bandażem nogę nad raną, by zablokować dopływ krwi i ostrożnie zaczyna wyciągać szczypcami kawałek szkła. Niedoświadczony w medycynie sprawia sobie przy tym wiele bólu. Młodzieniec wyciąga szkło bardzo powoli i ostrożnie. Krew leje się na ziemię jak z kranu. Mike zaciska zęby i wyciągając gwałtownie szkło z rany zaczyna krzyczeć. Po chwili udaje mu się. Od razu bandażuje ranną nogę i kładzie się na chwilę na łóżku. Czekając aż ból trochę ustąpi, zaczyna myśleć o zaistniałej w centrum handlowej sytuacji. Nastolatek zaczyna się zastanawiać kto to mógł być i skąd ta osoba ma tak silną broń, a co najważniejsze, czy osoba jest nastawiona wrogo czy może pokojowo. Po chwili odpoczynku, chłopak wstaje i kulejąc idzie coś zjeść.
- Hmm... Zbyt dużego wyboru nie mam... Fasolka, fasolka, fasolka, klopsy, o jest jeszcze fasolka, a to zjem chyba fasolkę.
Magazyn z żywnością jest dobrze wyposażony. Znajduje się w nim skraplacz wodny z filtrem, mała kuchenka z piecem, a także mała zamrażalka. Po przygotowaniu sobie jedzenia, młodzieniec wraca do pokoju i siada na łóżku zastanawiając się znów nad swoim życiem, lecz teraz jego charakter stał się silniejszy. Jego spojrzenie zaczęło się robić bezduszne, podobne do morderców z filmów gatunku horror. Mike zaczynał się zastanawiać po co ktoś z taką siłą zbrojną miałby go ratować, skoro posiada taki potężny arsenał jak granatnik rakietowy RPG. Chłopakowi zaczęły wchodzić do głowy straszne myśli. Postanowił, iż nie będzie nikomu ufał, albowiem ci którzy przeżyli mogą wykorzystać jego zaufanie i zabrać mu wszystko co ma, a potem zabić. Młodzieniec zmienił się w kilka minut z przestraszonego chłopaka w zawodowca bez skrupułów. Po zjedzeniu, chłopak położył się spać, by następnego dnia zacząć rozbudowywać swój azyl.
Chłopak budzi się cały spocony. W powietrzu wyczuwa siarkę. Rozglądając się zauważa że wszędzie jest szaro od dymu. Zaskoczony wyskakuje z łóżka i chwyta za broń. Kierując się w samych spodniach w stronę drzwi, chłopak czuje straszny gorąc z zewnątrz. Gdy otwiera drzwi, jego oczom ukazuje się widok płonącego miasta Angel City. Wszędzie unoszą się kłęby dymu i popiół, budynki, samochody, a nawet ulice stoją w ogniu. W jego stronę kieruje się armia płonących trupów. Chłopak bez zastanowienia zaczyna w nich strzelać. Zabijając jednego, pokazuje się następny. Zmieniając magazynek, zauważa krążące nad nim czarne istoty podobne do ludzi, lecz z skrzydłami. Ich krzyki osłabiają chłopaka zmuszając go do opuszczenia broni i zakrycia uszów. Nagle wszystko ustało. Trupy i latające potwory zniknęły. Z kłębów dymu zaczyna wyłaniać się jakaś postać. To Megan. Chłopak widząc ją, nie dowierza oczom. Jest cała i zdrowa, tylko lekko ubrudzona od unoszącego się w powietrzu pyłu.
- Mike... To ty?
Chłopak obserwuje ją z niedowierzaniem. Jego serce zaczyna bić co raz szybciej, a ciało weszło w stan paraliżu.
- Megan?
- Mike!
- Megan! Ty żyjesz!
Dziewczyna zaczyna biec w stronę chłopaka. Nastolatek zaczyna rozkładać ręce by móc przytulić swoją ukochaną, gdy nagle zamienia się w trupa. Mike odruchowo łapie za broń i nie celując zaczyna strzelać, kierując przy tym broń w stronę dziewczyny. Seria kul przeszyło jej ciało na wylot. Mike z niedowierzaniem zaczyna klękać rozpaczliwie na rozpalonej ziemi. Jego twarz zalewają łzy. Młodzieniec przystawia sobie karabin po czoła.
- Tym razem się nie zawaham.
Załamany ciągnie za spust. Nic. W magazynku zabrakło amunicji. Zdesperowany nastolatek wyrzuca karabin i zaczyna z wściekłości uderzać w gorącą ziemię. Po kilku uderzeniach, na jego kostkach pojawiła się krew. Nagle Mike słyszy ponownie głośny krzyk latających potworów. Młodzieniec kładzie się na ziemi z bólu i bezsilny obserwuje jak gromada ptako-ludzi leci w jego stronę. Potwory osiadają go ze wszystkich stron i zaczynają wgryzać się w jego ciało, przy okazji je rozszarpując. Po chwili chłopak się budzi i zaczyna się rozglądać.
- ... to tylko zwykły koszmar...
Niewyspany patrzy na zegarek, który pokazuje 7:42. Mike zaczyna się ubierać, gdy nagle spoglądając na listę i przypominając sobie wczorajszą sytuację zmienia plan. Chłopak decyduje się na podróż do jednostki wojskowej w poszukiwaniu broni i wyjaśnienia kataklizmu. Nastolatek powoli otwiera drzwi od bazy i rozgląda się. Wszystko wygląda normalnie. Uspokojony przechodzi obok ciężarówki rozglądając się za pojazdem, którym mógłby się szybko przemieścić, ale także mógłby zabrać trochę broni z jednostki. Nastolatek zauważa czerwonego pickup'a do którego od razu wsiada. Nie szukając kluczyków, otwiera obudowę od stacyjki i odpala samochód po przez połączenie dwóch kabli. Pełny niewytłumaczalnej nienawiści rusza do jednostki wojskowej.
Przeczytałam tylko ten post i opowiadanie spodobało mi sie wiec zaczne chyba czytac od początku , żeby lepiej zrozumiec i bede czekac na cdn.
OdpowiedzUsuńjeśli masz ochotę zajrzyj do mnie
http://youwinoryoudie66.blogspot.com/
ps .obserwuję !!
Ja również ;)
Usuń